zmiany

Rząd Francji zaniepokojony aresztowaniem Osmana Kavali, znanego tureckiego biznesmena i filantropa urodzonego w Paryżu. Wzywa Ankarę do „poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód”.

Z punktu widzenia wartości demokratycznych, wydarzenia w Turcji idą w złym kierunku. I nie chodzi tylko o to, że aresztuje się niemieckich obywateli – cały system rządów prawa zmierza w złym kierunku. Rodzi to nasze obawy. Dlatego poprę zmniejszenie funduszy przedakcesyjnych dla Turcji – powiedziała niemiecka kanclerz przed szczytem przywódców państw unijnych w Brukseli.

Merkel negatywnie ocenia sytuację w Turcji, jednak pochwaliła Ankarę za pomoc w powstrzymaniu fali uchodźców.

– Mamy zobowiązania wynikające z umowy między UE a Turcją. Obiecaliśmy 3 mld euro na najbliższe lata, oprócz 3 mld euro, które już zadeklarowaliśmy. Musimy spełnić tę obietnicę – przypomniała.

Agnes Romatet-Espange, rzeczniczka francuskiej dyplomacji, oświadczyła w czwartek, że Kavala, aresztowany poprzedniego dnia na lotnisku międzynarodowym im. Attaturka w Stambule i przewieziony do siedziby wydziału antyterrorystycznego tureckiej policji, to „jedna z najważniejszych i najbardziej szanowanych postaci tureckiego społeczeństwa”.

– Francja, podobnie jak inne kraje europejskie, regularnie współpracowała z Osmanem Kavalą, który jest stałym rozmówcą naszej ambasady i będzie ona bardzo uważnie śledzić rozwój tej sprawy – zapowiedziała rzeczniczka.