ustawa

Niech oni czym prędzej wycofają tę ustawę. My już dziękujemy prezydentowi za taką łaskę. Sami to załatywimy po swojemu. Akcja ” Zero haraczu” odetnie banksterom tlen. Na nasze kieszenie maja wpływ min.: 13,14 stki i deputaty górników przyłącza kanalizacji (kopalnie zysków raczej nie przynoszą), Wcześniejsze emerytury służb mundurowych czy program 500+. I nikt z tego powodu nie narzeka za głośno.Rzygać się chce jak się ciągle widzi artykuły o frankowiczach. Ja straciłem kupę kasy przez to, że pracownica w jednym z banków namówiła mnie w czerwcu 2007 r na kupno jednostek TFI i nie biadolę przyłącza wod kan ( na chwile obecną straciłem 40 % włożonego kapitału, o żadnym zysku nie ma mowy, ani też widoku na przyszłość). Wy mi nie zwrócicie, więc ja nie mam ochoty za was spłacać waszych kredytów. Wiedzieliście co robicie.Jakiego pracodawce przecież Morawiecki sam był prezesem banku. Ludzie sami są sobie winni, na siłę wmuszał w nich ktoś te kredyty na przyłącza kanalizacji ? Kiedy wkońcu się polacy nauczą że jak masz teraz coś tanio to zapłacisz więcej potem
Nam nic nie zrobią, bo mamy nadpłatę. Niech udowodnią w sądzie, że nie. Nie starczy im prawników i kasy na procesy. Na nasze kieszenie maja wpływ min.: 13,14 stki i deputaty górników(kopalnie zysków raczej nie przynoszą), Wcześniejsze emerytury służb mundurowych czy program 500+. I nikt z tego powodu nie narzeka za głośno.

sprawdzenie

Tak zalatwiono cala Europe wschodnia. W 1989 r., wykorzystujac rozczarowanie „realnym socjalizmem” wcisnieto ludziom mit, ze maja odrzucic wszystko, co osiagneli dotychczas torby papierowe. Ze skoro wczesniejszy system sie kiepsko sprawdzil, to trzeba wykonac zwrot o 180° i przejsc na turbo-kapitalizm, bez zadnej taryfy ulgowej. Balcerowicz, pod dyktando zachodnich „doradcow”, zaimplementowal w Polsce system, ktorego ci doradcy w swoich macierzystych krajach nigdy by zastosowali – bo doprowadzilby do katastrofy. Katastrofa wiec nastapila w Polsce i innych podbitych krajach, a kolonizatorzy weszli i wzieli, co chcieli. Dostali za pol darmo sile robocza o takiej samej jakosci, jak na Zachodzie, ale zdesperowana i zastraszona bezrobociem – zatem gotowa na wszystkie ustepstwa. Rozbili wielkie zaklady przemyslowe, dzieki czemu zneutralizowali potencjalne osrodki buntu. Wszystko to przy usluznej pomocy polskiej „klasy politycznej”. Jeden „stereotyp” jaki rozgościł się w mojej głowie ze dwa-trzy miesiące temu jest taki, że PiS popełnił oszustwo wyborcze. W kampanii nie mówił nic o Konstytucji, jej zmianie, cechach, wadach – wręcz wyrzucił projekt nowej z dokumentów partii. A teraz prezes robi za konstytucjonalistę („TK jako 3. izba parlamentu), a za nim całe grono kaczystów co i raz nową interpretację prawa mi serwuje. Zajmijcie się realizacją programu, który obiecaliście ludziom, a który wam się rozłazi, nie ma nań forsy i puszczacie naród z torbami. „Polska w ruinie” obietnicą okazuje się być wyborczą. Jeśli nic nie mówił o Konstytucji, to – na logikę – nie obiecywał, że jej nie zmieni. Moim zdaniem PiS ją zmieni, jeśli będzie miał odpowiednią większość, obecnie jej nie ma. Możliwość zmiany Konstytucji jest przecież konstytucyjna, sam mechanizm zmiany wpisany jest w Konstytucję, nieprawdaż? I gdyby nawet Konstytucja została zmieniona nie będzie to dowód na „niedemokratyczność, endeckość, narodowo-katolickość, nacjonalizm, antymniejszościowość, szowinizm”, etc. Nie odlatuj nam w kosmos Muszynianko, trzymaj się ziemi.
„Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złego lub dobrego znaczy”.
Sądziłem, że domyślisz się, to metafora sposobu patrzenia na świat poprzez radykalnie liberalne okulary. Inaczej patrzył Geremek (niewątpliwie polski polityk, ale i brukselski intelektualista), inaczej np. Kaczyński. Wprawdzie UE wymymyślili chadecy, ale teraz rządzi tam liberalne pokolenie ’68. Oczywiście z czasem to się zmieni, oportuniści wszelkiej maści już się powinni szykować.
” … jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji …”
O ile wiem na razie nikt ich o to nie pytał.
” … i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej”.
K. Pomian jest teraz szefem Muzeum Europy w Brukseli (Dom Historii Europejskiej), tak przynajmniej go przedstawiła „Gazeta Wyborcza”, i jak na subtelnego intelektualistę brukselskiego torebki, poglądy ma typowe, z grubsza ociosane.
Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złęgo lub dobrego znaczy.
Uważa, że dopuszczalne są jedynie poglądy demokratyczne w wersji liberalnej, każde inne są kompromitujące.
Dopuszczalne są różna poglądy, ale jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej.
Problem w tym  , że Konstytucji z 1997 roku określa Polskę jako demokratyczne państwo prawne, czyli jak widać demokrację mamy bezprzymiotnikową.
Demokratyczne państwo jest, które właśnie PiS podważa i obalić zamierza. Przymiotniki jakie mi się nasuwają na takie kroki to „uzurpujące”, „awanturnicze”, „niedemokratyczne” … A sięgając źródeł w histroii – „endeckie”, „narodowo-katolickie”, „nacjonalistyczne”, „antymniejszościowe”, „szowinistyczne”.Tych, ktorzy protestowali i ostrzegali media wyzwaly od komuchow i ciemniakow, ktorzy nie rozumieja „nowej ekonomii”. Wiec sie ludzie zamkneli i skupili na codziennej walce o przetrwanie. I tak Polska stala sie panstwem istniejacym juz tylko teoretycznie… zwiń

działanie

Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi. Podsuwano ci pod patrzalki konkretne przyklady raz po raz, a ty w zaparte. Twierdzisz na przyklad, ze sedzia TK to wcale nie sedzia TK, bo Jego Escelencja Pan Prezydent go nie zaprzysiagl. Jednym slowem – twoim (i nie tylko twoim) zdaniem, jak sie jakis wybrany przez Sejm sedzia JE Panu Prezydentowi nie podoba, to JE Pan Prezydent go nie zaprzysiegnie. I juz. Bo on tak chce. Albo tak nie chce.
Konstytucje mozna lamac, mozna isc w zaparte, kleic glupa. Nie da sie natomiast na dluzsza mete zmusic zla i niedobra Bruksele, Makrele i Komisje zeby to wszystko finansowali. Nie da sie zamknac „nielojalnej opozycji” w jakims „osrodku odosobnienia” i jednoczesnie zasysac unijny megaszmal. I jednoczesnie eksportowac swoja biede i bezrobocie na unijne rynki pracy. Albo rybkow, albo pipkow. Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci room escape Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
Mój komentarz
Rossi, sugerujesz, że doświadczasz niezasłużonych ataków, jesteś obrzucany obelgami, obrażają Cię niemerytoryczni KODowcy, którzy zapodają argumenty, a faktycznie nie mają argumentów, piszą o nie istniejących orzeczeniach TK, nie chcą uznać Twojego faktu (TK nie orzekł w sprawie wyboru sędziów) i wymysłów, twierdzą, że Rossi kręci.
Rossi, ale zmowa! Jesteś okrążony, wciskają Ci kit do oczu, kneblują, wyzywają, a Ty w bólu lecz ze spokojem zapraszasz – chętnie podyskutuję merytorycznie, chętnie poznam room escape Warszawa  argumenty tejota, bo jak dotychczas tejot mnie obrzuca, itd.
Rossi, przypominam, gdzie ekipa PiSu narusza prawo, łamie konstytucję:
1) Prezydent z ekipy PiSu nie zaprzysięga prawnie wybranych sędziów, zaprzysiągł natomiast wybranych bezprawnie trzech sędziów „na zakładkę” z sędziami wybranymi prawnie w poprzedniej kadencji sejmu. Jest to łamanie konstytucji. Prezydent nie ma prawa oceniania zgodności ustaw z konstytucją, a to czyni twierdząc, że Ci są prawnie wybrani, a tamci bezprawnie wybrani.
2) Premier rządu narusza prawo bezpośrednio zapisane w konstytucji nie publikując obowiązujących orzeczeń TK oraz oficjalnie oceniając te orzeczenia jako bezprawne, jako non est. Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo.
3) Większość PiSowska w Sejmie złamała prawo „unieważniając” wybór wszystkich pięciu sędziów przez poprzedni sejm i powtórnie głosując nad wyborem trzech sędziów już wybranych wg obowiązującej ustawy. To unieważnienie jest dlatego nieobowiązujące, że zostało przeprowadzone pośrednio przez akt zwany uchwałą, mimo, że sami PiSowcy twierdzą, że uchwała nic nie znaczy, bo nawet Trybunał Konstytucyjny nie może oceniać uchwał, bo nie są aktami prawnymi, tylko rodzajem rezolucji, wyrazem intencji.
PiS (czyli Prezes) uznał, że uchwała, nie uchwała, rezolucja, nie rezolucja, wsio ryba, w każdym razie przegłosował wybór trzech sędziów na zakładkę, zdublował poprzedni wybór, co jest złamaniem konstytucji i powiedział sobie – w porządku, poprzednie glosowania unieważniliśmy aktem-rezolucją, teraz mamy pięciu swoich sędziów. I co nam kto zrobi?
Taki mniej więcej schemat argumentacji powtarza się w Twoich wywodach Rossi. Aż przyjemnie słuchać, jak Rossi z wystudiowaną miną się żali – nie wiem o co tejotowi chodzi, tyle razy podawałem szczegółowo, uzasadniałem, że orzeczenia TK dotyczącego wyboru sędziów nie było, non est, to fakt prasowy.
A ten tejot się zaparł i opowiada, że było.
Rossi, mówiąc, że nie było czegoś, co było, wciągasz partnerów w swoją rzeczywistość równoległą, w której wydarzenia, fakty, mogą powstawać jak również mogą i znikać, argumenty i teorie mogą przybrać dowolny kształt, wydźwięk i znaczenie. Jest to rzeczywistość płynna, adaptatywna w każdym momencie wedle życzeń PiSu.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
A przecież to są proste sprawy. Prezes Rzepliński musiał stosować się do wersji ustawy o TK, która domniemanie obowiązuje w całości od grudnia 2015. Wynika to z art 7 Konstytucji, którego nie trzeba interpretować, bo jest krótki i jasny: „Organy władzy publicznej działają w ramach i granicach prawa”. Prawnicy dobrze wiedzą, że clara non sunt interpretanda (rzeczy jasne nie wymagają wykładni). Jeśli prezes Rzepliński nie zastosował się do niektórych artykułów ustawy, to nie ma mowy o orzeczeniu. W sensie formalnym to nie jest orzeczenie TK i nie nadaje się do publikacji w dzienniku urzędowym. Podobnie przy wyroku sądowym, jeśli skład sędziowski był niezgodny z ustawą (przy danym zagrożeniu karą), to proces jest automatycznie nieważny i musi zostać powtórzony.

Banki

Według danych opracowywanych przez Narodowy Bank Polski, pod koniec czerwca minionego roku kapitał polski kontrolował 11 banków komercyjnych. W tym cztery są kontrolowane przez skarb państwa. Bezpośrednio skarb państwa sprawuje pieczę nad PKO Bankiem Polskim SA i Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Pośrednio kontroluje Bank Pocztowy SA oraz Bank Ochrony Środowiska SA. Stracił natomiast kontrolę nad Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych SA. Inwestorzy zagraniczni przejęli kontrolę nad niektórymi cukrowniami i zakładami energetycznymi, które to były mniejszościowymi akcjonariuszami banku.

Polski kapitał nie ma już kontroli nad Bankiem Gospodarki Żywnościowym. Został on dokapitalizowany przez Rabobank Nederlanden i EBOiR. Instytucje te odkupiły też akcje od banków spółdzielczych i zrzeszających.


Źródło: NBP

Natomiast inwestorzy zagraniczni z 17 krajów kontrolują 44 banki komercyjne. W I półroczu 2005 r. łączna wartość posiadanych przez nich akcji banków krajowych wzrosła do 7,3 mld zł. Jedyne banki polskie – w 100% polskie – to banki spółdzielcze. W razie kryzysu nie uciekają za granicę, opłaty mają w normie. Ja myślę ze jeśli banki nie są własnością Polaków to Polacy zostają ograbiani przez obcych ze swojej pracy. Nastepuje odplyw kapitalu za granice tak jak w wielu biednych krajach na swiecie.
Powinnismy zakladac Polskie Banki ktore inwestuja swoje dochody w rozwoj naszego kraju. Trzeba zacząć od zera od Spółdzielni Kredytowych.  w Polsce mamy pod dostatkiem, to ludzi, którzy ze wszystkiego są niezadowoleni i którzy na wszystko narzekają (a to że ich banki wykorzystują, a to pracodawcy, a to znowu ci od pożyczek argentyńskich) i wszystkie te nieszczęścia zwalają na państwo (dawno temu modne było zwalanie na żydów, masonów lub cyklistów). Ja natomiast nie narzekam, tylko jak mi się coś nie podoba to staram się to ZMIENIAĆ tak, żeby było lepiej, bo nie słyszałem, żeby komuś jęczenie w czymkolwiek pomogło. No ale ty może jesteś wyjątkiem i jak sobie pojęczysz i ponarzekasz to ci się poprawia (chyba tylko samopoczucie, bo na pewno nie finanse). I na koniec jeszcze jedno – muszę przyznać, że twój kolega (którego wyżej opisałeś) jest chyba twoim dobrym kolegą, bo ja o twojej INWESTYCJI w totka , wyraziłbym się bardziej dosadnie niż on. No cóż, na twoim przykładzie widać wyraźnie, że zawsze na tym świecie będą bogaci i biedni, zadowoleni i niezadowoleni, tak było, jest i będzie. Wszystko zależy od tego do jakiej grupy chce się należeć – ty jak rozumiem już wybrałeś, kminku.