kredyty

Pamietam jak z góry mialem narzucone zeby wciskac kredyty frankowe. Na moje miejsce bylo 10 innych pracowników wiec co miałem zrobic.Teraz mam wyrzuty sumienia, ze jestem odpowiedzialny za te samobujstwa, rozpad rodzniny ogolnie ludzkie tragedie.Za ta marna pensje doprowadzilem do takich nieszcześć. Do Frankowiczów: NIE PODPISUJCIE ŻADNYCH ANEKSÓW W BANKU. Przeczekajcie ustawę, w umowach nadal będziecie mieli klauzule abuzywne. Do Frankowiczów: NIE PODPISUJCIE ŻADNYCH ANEKSÓW W BANKU. Przeczekajcie ustawę, w umowach nadal będziecie mieli klauzule abuzywne. Godząc się na przeliczenie kredytu wg kursu NBP pozbawicie się praw wynikających z art 385(1) k.c. Godząc się na przeliczenie kredytu wg kursu NBP pozbawicie się praw wynikających z art 385(1) k.c. Teraz człowiek zdaje sobie z tego sprawe, ze te grube ryby miliarderzy z zagranicznej czy wybudowałeś dom ? i ten dom jest tak czy owak , czy pojechałeś na wczasy za granicę i dałeś zarobić obcej gospodarce ? Tego kmiotki nie rozumieją , że ludzie budując domy okresowo obniżają swój poziom zycia i przysparzają majątku Polscebanksterki dorabiaja sie na ludzkich tragediach a my zwykli pracownicy do tego sie przyczynilismy.

ustawa

Niech oni czym prędzej wycofają tę ustawę. My już dziękujemy prezydentowi za taką łaskę. Sami to załatywimy po swojemu. Akcja ” Zero haraczu” odetnie banksterom tlen. Na nasze kieszenie maja wpływ min.: 13,14 stki i deputaty górników przyłącza kanalizacji (kopalnie zysków raczej nie przynoszą), Wcześniejsze emerytury służb mundurowych czy program 500+. I nikt z tego powodu nie narzeka za głośno.Rzygać się chce jak się ciągle widzi artykuły o frankowiczach. Ja straciłem kupę kasy przez to, że pracownica w jednym z banków namówiła mnie w czerwcu 2007 r na kupno jednostek TFI i nie biadolę przyłącza wod kan ( na chwile obecną straciłem 40 % włożonego kapitału, o żadnym zysku nie ma mowy, ani też widoku na przyszłość). Wy mi nie zwrócicie, więc ja nie mam ochoty za was spłacać waszych kredytów. Wiedzieliście co robicie.Jakiego pracodawce przecież Morawiecki sam był prezesem banku. Ludzie sami są sobie winni, na siłę wmuszał w nich ktoś te kredyty na przyłącza kanalizacji ? Kiedy wkońcu się polacy nauczą że jak masz teraz coś tanio to zapłacisz więcej potem
Nam nic nie zrobią, bo mamy nadpłatę. Niech udowodnią w sądzie, że nie. Nie starczy im prawników i kasy na procesy. Na nasze kieszenie maja wpływ min.: 13,14 stki i deputaty górników(kopalnie zysków raczej nie przynoszą), Wcześniejsze emerytury służb mundurowych czy program 500+. I nikt z tego powodu nie narzeka za głośno.

frankowa ustawa

Komitet Stabilności Finansowej, Komisja Nadzoru Finansowego, NBP – ile to w sumie jest etatów dla tzw. ekspertów? Tyle czasu, tyle miesięcy, tyle kasy na doradców i nic nie mogą ustalić? Przecież to śmieszne i dyskredytuje tych ludzi? Dlaczego domagacie się pomocy od państwa. Biorac kredyt frankowy doskonale wiedzieliście o ryzyku walutowym.Wczesniej płaciliście mało a teraz gdy zmienil się kurs franka to placzecie. Miejcie pretensje do samych siebie a nie wyciągajcie lapy do innych o pomoc.A banksterzy, a prezes Bańka (takie nazwisko zobowiązuje) śmieją się tylko z tego. Dodatkowo banksterzy podjudzają (jak Judasze) kredytobiorców złotówkowych przeciwko walutowym. Człowieku żaden frankowicz nie chce nawet złotówki od państwa. Frankowicze zostali oszukani przez banki i mają TE BANKI a nie państwo, zwrócić nieuczciwie zarobione pięniądze. Chodzi o pomoc prawną, tak trudno to zrozumieć? Państwo stanowi prawo i oczekujemy że Państwo pomoże ustalając prawo! Taki jesteś cwany ale przyjdzie chwila, że i Ty zwrócisz się do majestatu prawa o ochronę bo w takiej rzeczywistości żyjemy, że na każdym kroku ktoś może Cie orżnąć.Tak się stało np. na Węgrzech, bo Orban wiedział, że nie można pozwalać okradać rodaków przez zagraniczne banki. Duda to samo obiecał, a nie chce tego spełnić lub podać się do dymisji, tak jak deklarował jeśli frankowicze nie otrzymają takiej pomocy A wszystko ku chwale ojczyzny. Od jakiego państwa bi jakiej pomocy? To wy nam wmawiacie, że chcemy pomocy. My nie chcemy pomocy. My żądamy tylko, żeby banki podporządkowały się przepisom prawa i wykonały umowy zgodnie z prawem, a nie obchodząc prawo. frank nie wzmocnił się w sposób rynkowy a tylko przez działanie administracyjne , 15.01.2015r uwolnili kurs franka .
To nie prośba i nie pomoc i nie żadna łaska państwa. To obowiązek wynikający z Konstytucji. Ale przecież oni byli świadomi, że może wzmocnić się frank szwajcarski. frank nie wzmocnił się w sposób rynkowy a tylko przez działanie administracyjne , 15.01.2015r uwolnili kurs franka . Znajoma zadłużyła się frankowo i wybudowała dom wartości prawie półtora miliona złotych. Wykończenie i wyposażenie ma luksusowe. Gdyby nie franki w całości byłby jej, a tak chce sprzedać i kupić mniejszy niż te 320 m2. Mówi, że wystarczy jej taki o połowę mniejszy w tej samej okolicy. Liczy na pomoc państwa, czyli na naszą pomoc. Czy ona powinna być naszym priorytetem czy może raczej ci których nie stać nawet na kawalerkę?? Fakt, jej ma oddać cwaniacki bank, ale czy to nie będzie miało wpływu na nasze kieszenie??
Dlaczego niby mamy im pomagać? Bo chcieli przyoszczędzić na kredycie? Znali ryzyko, a teraz nagle lament.

sprawdzenie

Tak zalatwiono cala Europe wschodnia. W 1989 r., wykorzystujac rozczarowanie „realnym socjalizmem” wcisnieto ludziom mit, ze maja odrzucic wszystko, co osiagneli dotychczas torby papierowe. Ze skoro wczesniejszy system sie kiepsko sprawdzil, to trzeba wykonac zwrot o 180° i przejsc na turbo-kapitalizm, bez zadnej taryfy ulgowej. Balcerowicz, pod dyktando zachodnich „doradcow”, zaimplementowal w Polsce system, ktorego ci doradcy w swoich macierzystych krajach nigdy by zastosowali – bo doprowadzilby do katastrofy. Katastrofa wiec nastapila w Polsce i innych podbitych krajach, a kolonizatorzy weszli i wzieli, co chcieli. Dostali za pol darmo sile robocza o takiej samej jakosci, jak na Zachodzie, ale zdesperowana i zastraszona bezrobociem – zatem gotowa na wszystkie ustepstwa. Rozbili wielkie zaklady przemyslowe, dzieki czemu zneutralizowali potencjalne osrodki buntu. Wszystko to przy usluznej pomocy polskiej „klasy politycznej”. Jeden „stereotyp” jaki rozgościł się w mojej głowie ze dwa-trzy miesiące temu jest taki, że PiS popełnił oszustwo wyborcze. W kampanii nie mówił nic o Konstytucji, jej zmianie, cechach, wadach – wręcz wyrzucił projekt nowej z dokumentów partii. A teraz prezes robi za konstytucjonalistę („TK jako 3. izba parlamentu), a za nim całe grono kaczystów co i raz nową interpretację prawa mi serwuje. Zajmijcie się realizacją programu, który obiecaliście ludziom, a który wam się rozłazi, nie ma nań forsy i puszczacie naród z torbami. „Polska w ruinie” obietnicą okazuje się być wyborczą. Jeśli nic nie mówił o Konstytucji, to – na logikę – nie obiecywał, że jej nie zmieni. Moim zdaniem PiS ją zmieni, jeśli będzie miał odpowiednią większość, obecnie jej nie ma. Możliwość zmiany Konstytucji jest przecież konstytucyjna, sam mechanizm zmiany wpisany jest w Konstytucję, nieprawdaż? I gdyby nawet Konstytucja została zmieniona nie będzie to dowód na „niedemokratyczność, endeckość, narodowo-katolickość, nacjonalizm, antymniejszościowość, szowinizm”, etc. Nie odlatuj nam w kosmos Muszynianko, trzymaj się ziemi.
„Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złego lub dobrego znaczy”.
Sądziłem, że domyślisz się, to metafora sposobu patrzenia na świat poprzez radykalnie liberalne okulary. Inaczej patrzył Geremek (niewątpliwie polski polityk, ale i brukselski intelektualista), inaczej np. Kaczyński. Wprawdzie UE wymymyślili chadecy, ale teraz rządzi tam liberalne pokolenie ’68. Oczywiście z czasem to się zmieni, oportuniści wszelkiej maści już się powinni szykować.
” … jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji …”
O ile wiem na razie nikt ich o to nie pytał.
” … i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej”.
K. Pomian jest teraz szefem Muzeum Europy w Brukseli (Dom Historii Europejskiej), tak przynajmniej go przedstawiła „Gazeta Wyborcza”, i jak na subtelnego intelektualistę brukselskiego torebki, poglądy ma typowe, z grubsza ociosane.
Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złęgo lub dobrego znaczy.
Uważa, że dopuszczalne są jedynie poglądy demokratyczne w wersji liberalnej, każde inne są kompromitujące.
Dopuszczalne są różna poglądy, ale jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej.
Problem w tym torby z nadrukiem , że Konstytucji z 1997 roku określa Polskę jako demokratyczne państwo prawne, czyli jak widać demokrację mamy bezprzymiotnikową.
Demokratyczne państwo jest, które właśnie PiS podważa i obalić zamierza. Przymiotniki jakie mi się nasuwają na takie kroki to „uzurpujące”, „awanturnicze”, „niedemokratyczne” … A sięgając źródeł w histroii – „endeckie”, „narodowo-katolickie”, „nacjonalistyczne”, „antymniejszościowe”, „szowinistyczne”.Tych, ktorzy protestowali i ostrzegali media wyzwaly od komuchow i ciemniakow, ktorzy nie rozumieja „nowej ekonomii”. Wiec sie ludzie zamkneli i skupili na codziennej walce o przetrwanie. I tak Polska stala sie panstwem istniejacym juz tylko teoretycznie… zwiń

działanie

Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi. Podsuwano ci pod patrzalki konkretne przyklady raz po raz, a ty w zaparte. Twierdzisz na przyklad, ze sedzia TK to wcale nie sedzia TK, bo Jego Escelencja Pan Prezydent go nie zaprzysiagl. Jednym slowem – twoim (i nie tylko twoim) zdaniem, jak sie jakis wybrany przez Sejm sedzia JE Panu Prezydentowi nie podoba, to JE Pan Prezydent go nie zaprzysiegnie. I juz. Bo on tak chce. Albo tak nie chce.
Konstytucje mozna lamac, mozna isc w zaparte, kleic glupa. Nie da sie natomiast na dluzsza mete zmusic zla i niedobra Bruksele, Makrele i Komisje zeby to wszystko finansowali. Nie da sie zamknac „nielojalnej opozycji” w jakims „osrodku odosobnienia” i jednoczesnie zasysac unijny megaszmal. I jednoczesnie eksportowac swoja biede i bezrobocie na unijne rynki pracy. Albo rybkow, albo pipkow. Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci room escape Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
Mój komentarz
Rossi, sugerujesz, że doświadczasz niezasłużonych ataków, jesteś obrzucany obelgami, obrażają Cię niemerytoryczni KODowcy, którzy zapodają argumenty, a faktycznie nie mają argumentów, piszą o nie istniejących orzeczeniach TK, nie chcą uznać Twojego faktu (TK nie orzekł w sprawie wyboru sędziów) i wymysłów, twierdzą, że Rossi kręci.
Rossi, ale zmowa! Jesteś okrążony, wciskają Ci kit do oczu, kneblują, wyzywają, a Ty w bólu lecz ze spokojem zapraszasz – chętnie podyskutuję merytorycznie, chętnie poznam room escape Warszawa  argumenty tejota, bo jak dotychczas tejot mnie obrzuca, itd.
Rossi, przypominam, gdzie ekipa PiSu narusza prawo, łamie konstytucję:
1) Prezydent z ekipy PiSu nie zaprzysięga prawnie wybranych sędziów, zaprzysiągł natomiast wybranych bezprawnie trzech sędziów „na zakładkę” z sędziami wybranymi prawnie w poprzedniej kadencji sejmu. Jest to łamanie konstytucji. Prezydent nie ma prawa oceniania zgodności ustaw z konstytucją, a to czyni twierdząc, że Ci są prawnie wybrani, a tamci bezprawnie wybrani.
2) Premier rządu narusza prawo bezpośrednio zapisane w konstytucji nie publikując obowiązujących orzeczeń TK oraz oficjalnie oceniając te orzeczenia jako bezprawne, jako non est. Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo.
3) Większość PiSowska w Sejmie złamała prawo „unieważniając” wybór wszystkich pięciu sędziów przez poprzedni sejm i powtórnie głosując nad wyborem trzech sędziów już wybranych wg obowiązującej ustawy. To unieważnienie jest dlatego nieobowiązujące, że zostało przeprowadzone pośrednio przez akt zwany uchwałą, mimo, że sami PiSowcy twierdzą, że uchwała nic nie znaczy, bo nawet Trybunał Konstytucyjny nie może oceniać uchwał, bo nie są aktami prawnymi, tylko rodzajem rezolucji, wyrazem intencji.
PiS (czyli Prezes) uznał, że uchwała, nie uchwała, rezolucja, nie rezolucja, wsio ryba, w każdym razie przegłosował wybór trzech sędziów na zakładkę, zdublował poprzedni wybór, co jest złamaniem konstytucji i powiedział sobie – w porządku, poprzednie glosowania unieważniliśmy aktem-rezolucją, teraz mamy pięciu swoich sędziów. I co nam kto zrobi?
Taki mniej więcej schemat argumentacji powtarza się w Twoich wywodach Rossi. Aż przyjemnie słuchać, jak Rossi z wystudiowaną miną się żali – nie wiem o co tejotowi chodzi, tyle razy podawałem szczegółowo, uzasadniałem, że orzeczenia TK dotyczącego wyboru sędziów nie było, non est, to fakt prasowy.
A ten tejot się zaparł i opowiada, że było.
Rossi, mówiąc, że nie było czegoś, co było, wciągasz partnerów w swoją rzeczywistość równoległą, w której wydarzenia, fakty, mogą powstawać jak również mogą i znikać, argumenty i teorie mogą przybrać dowolny kształt, wydźwięk i znaczenie. Jest to rzeczywistość płynna, adaptatywna w każdym momencie wedle życzeń PiSu.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
A przecież to są proste sprawy. Prezes Rzepliński musiał stosować się do wersji ustawy o TK, która domniemanie obowiązuje w całości od grudnia 2015. Wynika to z art 7 Konstytucji, którego nie trzeba interpretować, bo jest krótki i jasny: „Organy władzy publicznej działają w ramach i granicach prawa”. Prawnicy dobrze wiedzą, że clara non sunt interpretanda (rzeczy jasne nie wymagają wykładni). Jeśli prezes Rzepliński nie zastosował się do niektórych artykułów ustawy, to nie ma mowy o orzeczeniu. W sensie formalnym to nie jest orzeczenie TK i nie nadaje się do publikacji w dzienniku urzędowym. Podobnie przy wyroku sądowym, jeśli skład sędziowski był niezgodny z ustawą (przy danym zagrożeniu karą), to proces jest automatycznie nieważny i musi zostać powtórzony.

gospodarka

1. Zgoda, iż ta „obietnica sukcesu” była jednym z zasadniczych czynników sukcesu USA, ale dziś to jest już zdecydowanie przeszłość. I nie sądzę, że wierzy w nią dziś nie tylko, że większość obywateli USA, ale sądzę, że nie wierzy w nią nawet i większość imigrantów, którzy tam dziś przybywają oraz przebywają głównie dla tego, że w ich ojczyznach jest jeszcze gorzej niż w USA.
2. Nie sądzę, że Amerykanie są bardzo praktyczni. Oni są po prostu bardzo ograniczeni, a więc nie patrzą w przyszłość i cieszą się tym, co mają, tyle, że dziś to jest coraz bardziej radość idioty z tego, że zrobiło mu się cieplej w gaciach na skutek wypróżnienia się. Jak to zauważył dawno temu J.K. Galbraith, sukces Ameryki wziął się z tego, że tam na początku nie obowiązywały, na skutek ogromnej obfitości prawie wszystkiego, prawa ekonomii. A więc każdy kolejny kawałek ziemi nie był, jak w Europie, gorszy a lepszy a robotnik, który stracił pracę, zyskiwał na tym, gdyż inna firma oferowała mu wyższą pensję, a rząd oferował mu darmową ziemię, zrabowaną Indianom…
3. Ani w USA, ani też w Polsce, nie ma i nigdy nie było demokracji, a tylko jej fasada oraz jej pozory. Stąd też głosowanie niczego nie zmienia, gdyż gdyby zmieniało, to by było zakazane, a w USA i w RP rządziły i dalej rządzą elity, które zmieniają się tytko w wyniku rewolucji (p. teoria elit V. Pareto). W USA ostatnia rewolucja była w XVIII wieku, a w Polsce w wieku XX (dokładnie w roku 1989).
4. I zgoda, że „proszę pokazać mi jakieś przestępstwo gospodarcze czy polityczne z Polski a podejmuję się znaleźć w tej samej kategorii kilka razy poważniejsze z terenu USA” (a ja także np. w Australii). darmowe chwilówki
5. Ja nie podziwiam prowadzących firmy, gdyż zysk bierze się z wyzysku, a więc nie da się być jednocześnie uczciwym człowiekiem i przedsiębiorcą, gdyż tak, a nie inaczej dzieje się w kapitaliźmie rynkowym: jego prawa wymagają, aby zysk pochodził z wyzysku. Inaczej: ludzie nie są źli z definicji (albo też z urodzenia) – złymi robi ich dopiero kapitalizm, tak jak poprzednio feudalizm robił diabła ze szlachcica a niewolnictwo – z właściciela niewolników…
6. Zgoda zaś, że emigranci powinni i mogą doradzać tam, gdzie płacą podatki. Tyle, że ja płacę je i w Australii, i w Polsce (a niedawno temu też i w Portugalii i na Cyprze).
7. Co do Jugosławii – tam namieszał Zachód (gł. USA i Niemcy), podobnie jak też ostatnio w Libii a obecnie miesza w Syrii. A w Polsce, to bandyci z WIN itp. organizacji terrorystycznych, gdyby dostali większą pomoc z Zachodu, to krwawo by się rozprawiły z polskimi chłopami, którzy mieli czelność wziąć „pańską” ziemię z reformy rolnej. I cieszmy się, że nie mamy dziś Kresów Wschodnich, gdyż tam, a szczególnie pod Lwowem i dalej nieco na wschód (Wołyń!), to byśmy mieli dziś krwawe jatki, w których Wojsko Polskie pacyfikowałoby wsie ukraińskie, a bandyci z UPA i inni „banderowcy” – wioski polskie…
8. Co do długów i nie tyle ‘grożącego’ a AKTUALNEGO bankructwa Polski, to zgoda, że po pierwsze ciśnienie w kotle społecznej wściekłości było w znacznym stopniu zmniejszone przez emigrację, ale ilu Polaków może jeszcze przyjąć pogrążony w recesji Zachód? A co do wsi, to tam wciąż jest, szczególnie w b. zaborze rosyjskim i austriackim, ogromne przeludnienie, a co do infrastruktury, to skąd wezmą się jej użytkownicy, skoro najlepsze jednostki z Polski wyemigrują, a reszty nie będzie stać nie tylko, że na opłatę za jazdę autostradą, ale jak dziś w Grecji, na paliwo, rejestrację i ubezpieczenie samochodu… To ze banka ktora pekla w real estate na terenie USA i sie nie rozprzestrzenila dalej wynika z rostego mechanizmu. W calym kapitalistycznym swiecie lobby bankowo-real estate nie dopuszcza do tego aby nagle w ktoryms kraju spadly ceny dzialek budowlanych. bo to by zachwialo krzywa wzrostu cen mieszkalnictwa, ktore jest jedynym sektorem wykazujacym wzrost cenowy przypisywany nieslusznie wzrostowi gospodarki. To jest mechanizm pod calkowita kontrola bankow przy wspoludziale rzadow. Dla przykladu w takim Pert w Australii wydawaloby sie ze ceny domow powinny byc niskie, bo to przeciez koniec swiata, nic podobnego.
Polska juz weszla w ten mechanizm dlatego w Warszawie obserwujemy astronomiczne ceny, chociaz tak na prawde to miasto nie ma nic do zaoferowania, bo w rankingach ktore i tak sa subiektywne Warszawe znalezc byloby graniczace z cudem opróżnianie separatorów.
Z calego wyscigu w gore cen wylamuje sie w jakis sposob Berlin. Mysle ze to wynika z faktu iz on jest usytuowany na terenie bylego DDR, a tam jak wiadomo ludzi ubylo, Trabanta i Wartburga sie nie produkuje, kopalnie okrywkowe wegla brunatnego zieloni pozamykali.

bankowcy

Sprzeczny z oficjalnymi komunikatami i samego Banku, nadzoru Banków Spółdzielczych i KNF. Zorganizowana akcja zmierzająca ku upadłości banku dającego lepsze oferty niż klika zagranicznych banksterów? Bank mały i niedrenowany haraczem na rzecz obcych właścicieli. I na dodatek akcja przy udziale „obiektywnego” portalu? Nikt się nie podpisał pod tym materiałem. Komuś zależy na tym aby Bankom Spółdzielczym zrobić złą opinię pomimo że są najbardziej stabilnymi instytucjami w naszym kraju. Ciekawe dlaczego SKOKi mające o wiele większe problemy nie zamknięto mimo że przynoszą straty. No tak bo kto finansował by PiS a potem środki z Bankowego Funduszy łatwo zagarnąć. Być może, zarząd komisaryczny ma swoje uzasadnienie, zwłaszcza w kontekście zadziwiająco gwałtownego wzrostu sumy bilansowej SKBanku.
Ciekawe jednak, że wprowadzenie zarządu komisarycznego odbywa się w czasie uchwalenia nowej ustawy o bankach spółdzielczych zmuszających je do wstąpienia do ips i podporządkowania się bankom zrzeszającym (czytaj: likwidacją samodzielności banków spółdzielczych). SKBank jest zrzeszony z bankiem BPS, który w ostatnich dniach przesłał do banków spółdzielczych umowę IPS (w skrócie: członkowie wrzucają część funduszy własnych do wspólnego kotła, jeżeli któremuś się powinie noga to z tego kotła go ratują) o bardzo niekorzystnej dla banków spółdzielczych treści. Umowa jest wprowadzana w ekspresowym tempie, przy poparciu KNF ma być podpisana w ciągu miesiąca. BPS sam ma zarząd komisaryczny, bo w latach ubiegłych wykazali olbrzymie straty. Dzięki stworzeniu IPS w ramach którego banki spółdzielcze będą musiały przekazać znaczne środki z własnych funduszy BPS będzie mógł uratować własną płynność. chwilówki Natomiast SKBank jest bankiem na tyle dużym, posiadającym fundusze wielokrotnie przekraczające ustawowe wymogi, że mógłby działać samodzielnie, nie podpisując umowy IPS. SKBank to największy bank w zrzeszeniu BPS, gdyby nie przystąpił do IPS byłoby to znaczne uszczuplenie funduszy tego tworu. Bank upada kombinatorzy odchodzą z milionami spoleczenstwo zapłaci. II etap sprawa umorzona lub przedawni się . Polska specjalność Patologia. Czlonkowie Zarzadu Rady Nadzorczej Banku zaraz znajduja prace w drugim banku i ich rodziny Polska specjalność Patologia. Jak będziemy wybierac niedouczonych Premierow poslow senatorow to będzie jeszcze gorzej
Ciekawi mnie czy SKBank zamierzał przystąpić do IPS, czy raczej postawił na samodzielność.

raty malejące czy..

Różnica między ratami równymi a malejącymi wcale nie jest taka duża przy założeniu, że uwzględniamy inflację. Decydując się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, często występującym dylematem z jakim musimy się zmierzyć jest wybór sposobu spłaty ratalnej, czyli określenie się, czy rata ma być stała, czy malejąca. Decydując się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, często występującym dylematem z jakim musimy się zmierzyć jest wybór sposobu spłaty ratalnej, czyli określenie się, czy rata ma być stała, czy malejąca. Słaby ten kalkulator na ( Najlepiej u jakiegoś doradcy finansowego sprawdzić, oni mają dobre narzędzia. Ewentualnie Radom pożyczki  jakby ktoś chciał, to mogę podesłać swój z excela. Można samemu zrobić, ale to trochę zachodu z tym jest. Odpowiednie wzory są a ja ma inne pytanie… mam kredyt w PLN, płacę marżę + Wibor3M i oczywiście raz na 3 miesiace zmienia mi się wysokość raty (poniważ Wibor 3M rośnie to rata też rośnie). Tylko dlaczego w obrębie tych 3 miesięcy bank wachluje sobie wysokością raty kapitałowej jak mu się podoba?? raz wysokość raty kapitałowej wynosi około 150zł raz około 250zł… rata odsetkowa około 900zł… przy tak niewielkim udziale raty kapitałowej do odsetkowej jest to dla mnie istotne czy spłóacam 100zł więcej czy mniej w danym miesiącu. Kotś może coś poradzić  Łatwo powiedzieć w moim banku dowiedzieć się konkretów zagłębiając się w szczegóły jest niemożliwe. Doradcy kredytowi to jakieś przypadkowe osoby przeszkolone tylko w podstawowych kwestiach!!! Mam problem może ktoś mi wyjaśni bo chwilówki darmowe  pracownicy banu nie potrafią a infolinia to jakaś fikcja… Kredyt w CHF, marża stała, zmiana oprocentowania co 3 miesiące. I problem: w danym kwartale rozliczeniowym przy ratach równych stosunek raty kapitałowej do odsetkowej powinien być rosnący (czyli rośnie kapitałowa a spada odsetkowa) nie inaczej!!! W moim przypadku wewnątrz raty bank robi co chce i nie umie mi tego wyjaśnić -banda kretynów!

frankowe wieści

W doniesieniach o kredytach frankowych używa się fałszywego sformułowania o rzekomej pomocy dla frankowiczach – nie chcemy pomocy a jedynie tego aby banki zadowoliły się zyskiem jakiego mogłyby się spodziewać wtedy gdyby frank nigdy dla żadnego z klientów nie podrożał względem złotówki – bo przecież i taka opcja musiała być brana pod uwagę… siła nabywcza złotówki powinna być podstawą przewalutowania. Przy braniu kredytu nikt, słownie NIKT, z bankierów/doradców/konsultantów/itp. nie informował kredytobiorcy, że kurs CHF jest SZTUCZNIE utrzymywany/broniony przez bank szwajcarski. Oznacza to, że kredyty były udzielane w oparciu o fałszywe informacje. Ryzyko walutowe to co innego niż sztuczny kurs waluty nie poparty warunkami rynkowymi kredyt bez bik . Teraz wszyscy podkreślają, że nagle, niespodziewanie bank szwajcarski uwolnił/przestał bronić kursu CHF!! Co to znaczy? Kredyty były udzielane w oparciu o fikcję, a nie rzeczywistość. Powtarzam, żaden bankier o tym nie informował klientów! Trzeba tylko to uświadomić sądom. eśli w zapisach tysięcy umów są klauzule abuzywne (=nie legalne = nie wiążące stron), dotyczące sedna tj. waloryzacji i przeliczania rat, to po prawomocnych wyrokach sądów – takie klauzule odgórnie powinny być zastąpione u WSZYSTKICH kredytobiorców posiadających takie zapisy. Państwo prawa- KNF – powinnien zażądać tego od banków. Inaczej poszkodowane jednostki zaleją sądy pozwami, a tych których nie będzie na to stać – zbankrutują, uciekną z kraju… Przecież mówimy o problemie społecznym 500 tys. rodzin, które zamiast przeznaczać pensje na usługi/towary lokalnych rynków (tj. zasilać lokalny rynek) zbierają na spłatę raty dla wielce szanownych banków – autorów tych nielegalnych umów. Państwo, KNF nie powinno pozwalać na taką lichwę (ok.250-300%). Kredytobiorcy wyraźnie proponują – przewalutowanie po kursie z dnia umowy   i pokrycie różnicy za już pobrane raty wg. kosztów kredytów w PLN(WIBOR minus naliczony LIBOR)tj. spłatę jak się należy kredytu w PLN, tyle co zaciągneli = spłatę tego co w PLN im przelano. PROSTE.

inwestycja

A gdy zainwestuję a WIG na koniec roku będzie wyżej niż dziś to ile stracę. Albo gdy WIG będzie niżej już w październiku to mogę wtedy już zyskać czy nie. Mam prośbę. Napisz proszę jak się do tego zabrać. Podstawowe informacje. I gdzie szukać więcej informacji. Proponowanie zakupu pasywnych aktywów (lokata, obligacje) nie może dobrze świadczyć o doradcy inwestycyjnym. To że się komuś nie udało, nie oznacza. że nie uda się komuś innemu. Frustracje i urażone ego to źli doradcy. Może pora się otrząchnąć i zacząć jeszcze raz, wyciągając cenną lekcję z porażki?

A do założyciela wątku: mnie również wydaje się, że WIG poleci w dół. Proponuję zatem kontrakty terminowe na WIG (FW20U10 poz krótka lub FW20H11 krótka do końca roku (spekulacyjnie!)). Po ewentualnym zyskaniu na tych kontraktach, proponuję dalsze aktywne poszukiwanie i inwestowanie. Jeśli jednak nie śledzi Pan giełdy codziennie, nie czyta pracy biznesowej i ogólnie nie interesuje się na razie rynkiem, to w te forwardy radzę włożyć conajwyżej 5 tys PLN. I śledzić, uczyć się, analizować…

„Samo się” nie zrobi. Pana pieniądze nie będą na pana pracować, jeśli nie chce ich pan doglądać. Nie ma magicznej różczki do pomnażania kapitału.

Może warto rozejrzeć się za dobrze rokującą spółką, która potrzebuje kapitału a ma zdolnego i mądrego właściciela? Z tego wzięły się największe fortuny na świecie… Oczywiście na biznesie tej spółki musi pan się znać.

Nieruchomości też dobre, ale wymagają głebszej wiedzy niż „nieruchomości to dobry interes”. Znacznie głębszej.