sprawdzenie

Tak zalatwiono cala Europe wschodnia. W 1989 r., wykorzystujac rozczarowanie „realnym socjalizmem” wcisnieto ludziom mit, ze maja odrzucic wszystko, co osiagneli dotychczas torby papierowe. Ze skoro wczesniejszy system sie kiepsko sprawdzil, to trzeba wykonac zwrot o 180° i przejsc na turbo-kapitalizm, bez zadnej taryfy ulgowej. Balcerowicz, pod dyktando zachodnich „doradcow”, zaimplementowal w Polsce system, ktorego ci doradcy w swoich macierzystych krajach nigdy by zastosowali – bo doprowadzilby do katastrofy. Katastrofa wiec nastapila w Polsce i innych podbitych krajach, a kolonizatorzy weszli i wzieli, co chcieli. Dostali za pol darmo sile robocza o takiej samej jakosci, jak na Zachodzie, ale zdesperowana i zastraszona bezrobociem – zatem gotowa na wszystkie ustepstwa. Rozbili wielkie zaklady przemyslowe, dzieki czemu zneutralizowali potencjalne osrodki buntu. Wszystko to przy usluznej pomocy polskiej „klasy politycznej”. Jeden „stereotyp” jaki rozgościł się w mojej głowie ze dwa-trzy miesiące temu jest taki, że PiS popełnił oszustwo wyborcze. W kampanii nie mówił nic o Konstytucji, jej zmianie, cechach, wadach – wręcz wyrzucił projekt nowej z dokumentów partii. A teraz prezes robi za konstytucjonalistę („TK jako 3. izba parlamentu), a za nim całe grono kaczystów co i raz nową interpretację prawa mi serwuje. Zajmijcie się realizacją programu, który obiecaliście ludziom, a który wam się rozłazi, nie ma nań forsy i puszczacie naród z torbami. „Polska w ruinie” obietnicą okazuje się być wyborczą. Jeśli nic nie mówił o Konstytucji, to – na logikę – nie obiecywał, że jej nie zmieni. Moim zdaniem PiS ją zmieni, jeśli będzie miał odpowiednią większość, obecnie jej nie ma. Możliwość zmiany Konstytucji jest przecież konstytucyjna, sam mechanizm zmiany wpisany jest w Konstytucję, nieprawdaż? I gdyby nawet Konstytucja została zmieniona nie będzie to dowód na „niedemokratyczność, endeckość, narodowo-katolickość, nacjonalizm, antymniejszościowość, szowinizm”, etc. Nie odlatuj nam w kosmos Muszynianko, trzymaj się ziemi.
„Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złego lub dobrego znaczy”.
Sądziłem, że domyślisz się, to metafora sposobu patrzenia na świat poprzez radykalnie liberalne okulary. Inaczej patrzył Geremek (niewątpliwie polski polityk, ale i brukselski intelektualista), inaczej np. Kaczyński. Wprawdzie UE wymymyślili chadecy, ale teraz rządzi tam liberalne pokolenie ’68. Oczywiście z czasem to się zmieni, oportuniści wszelkiej maści już się powinni szykować.
” … jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji …”
O ile wiem na razie nikt ich o to nie pytał.
” … i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej”.
K. Pomian jest teraz szefem Muzeum Europy w Brukseli (Dom Historii Europejskiej), tak przynajmniej go przedstawiła „Gazeta Wyborcza”, i jak na subtelnego intelektualistę brukselskiego torebki, poglądy ma typowe, z grubsza ociosane.
Podaj źródło, np. że jest „intelektualistą brukselskim”, cokolwiek to złęgo lub dobrego znaczy.
Uważa, że dopuszczalne są jedynie poglądy demokratyczne w wersji liberalnej, każde inne są kompromitujące.
Dopuszczalne są różna poglądy, ale jak na razie większość wyborców nie wyraziła popracia dla zmiany Konstytucji i zrobienia w Polsce demokracji putinowskiej.
Problem w tym torby z nadrukiem , że Konstytucji z 1997 roku określa Polskę jako demokratyczne państwo prawne, czyli jak widać demokrację mamy bezprzymiotnikową.
Demokratyczne państwo jest, które właśnie PiS podważa i obalić zamierza. Przymiotniki jakie mi się nasuwają na takie kroki to „uzurpujące”, „awanturnicze”, „niedemokratyczne” … A sięgając źródeł w histroii – „endeckie”, „narodowo-katolickie”, „nacjonalistyczne”, „antymniejszościowe”, „szowinistyczne”.Tych, ktorzy protestowali i ostrzegali media wyzwaly od komuchow i ciemniakow, ktorzy nie rozumieja „nowej ekonomii”. Wiec sie ludzie zamkneli i skupili na codziennej walce o przetrwanie. I tak Polska stala sie panstwem istniejacym juz tylko teoretycznie… zwiń

działanie

Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi. Podsuwano ci pod patrzalki konkretne przyklady raz po raz, a ty w zaparte. Twierdzisz na przyklad, ze sedzia TK to wcale nie sedzia TK, bo Jego Escelencja Pan Prezydent go nie zaprzysiagl. Jednym slowem – twoim (i nie tylko twoim) zdaniem, jak sie jakis wybrany przez Sejm sedzia JE Panu Prezydentowi nie podoba, to JE Pan Prezydent go nie zaprzysiegnie. I juz. Bo on tak chce. Albo tak nie chce.
Konstytucje mozna lamac, mozna isc w zaparte, kleic glupa. Nie da sie natomiast na dluzsza mete zmusic zla i niedobra Bruksele, Makrele i Komisje zeby to wszystko finansowali. Nie da sie zamknac „nielojalnej opozycji” w jakims „osrodku odosobnienia” i jednoczesnie zasysac unijny megaszmal. I jednoczesnie eksportowac swoja biede i bezrobocie na unijne rynki pracy. Albo rybkow, albo pipkow. Reprezentujesz poetykę KOD-u, czyli nie używasz merytorycznych argumentów tylko operujesz sloganami i okrzykami, typu PiS gwałci demokrację i blokuje TK. Na pytanie o konkrety zapada milczenie, po czym pojawia się kakofonia słów: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz, zaplącze się w zawiłościach prawnych, pseudoprawnych tłumaczeniach”. – To cytat z twojej wypowiedzi.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci room escape Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
Mój komentarz
Rossi, sugerujesz, że doświadczasz niezasłużonych ataków, jesteś obrzucany obelgami, obrażają Cię niemerytoryczni KODowcy, którzy zapodają argumenty, a faktycznie nie mają argumentów, piszą o nie istniejących orzeczeniach TK, nie chcą uznać Twojego faktu (TK nie orzekł w sprawie wyboru sędziów) i wymysłów, twierdzą, że Rossi kręci.
Rossi, ale zmowa! Jesteś okrążony, wciskają Ci kit do oczu, kneblują, wyzywają, a Ty w bólu lecz ze spokojem zapraszasz – chętnie podyskutuję merytorycznie, chętnie poznam room escape Warszawa  argumenty tejota, bo jak dotychczas tejot mnie obrzuca, itd.
Rossi, przypominam, gdzie ekipa PiSu narusza prawo, łamie konstytucję:
1) Prezydent z ekipy PiSu nie zaprzysięga prawnie wybranych sędziów, zaprzysiągł natomiast wybranych bezprawnie trzech sędziów „na zakładkę” z sędziami wybranymi prawnie w poprzedniej kadencji sejmu. Jest to łamanie konstytucji. Prezydent nie ma prawa oceniania zgodności ustaw z konstytucją, a to czyni twierdząc, że Ci są prawnie wybrani, a tamci bezprawnie wybrani.
2) Premier rządu narusza prawo bezpośrednio zapisane w konstytucji nie publikując obowiązujących orzeczeń TK oraz oficjalnie oceniając te orzeczenia jako bezprawne, jako non est. Premier nie ma prawa oceniać orzeczeń TK. Wypowiadając się na temat legalności orzeczeń TK premier łamie prawo.
3) Większość PiSowska w Sejmie złamała prawo „unieważniając” wybór wszystkich pięciu sędziów przez poprzedni sejm i powtórnie głosując nad wyborem trzech sędziów już wybranych wg obowiązującej ustawy. To unieważnienie jest dlatego nieobowiązujące, że zostało przeprowadzone pośrednio przez akt zwany uchwałą, mimo, że sami PiSowcy twierdzą, że uchwała nic nie znaczy, bo nawet Trybunał Konstytucyjny nie może oceniać uchwał, bo nie są aktami prawnymi, tylko rodzajem rezolucji, wyrazem intencji.
PiS (czyli Prezes) uznał, że uchwała, nie uchwała, rezolucja, nie rezolucja, wsio ryba, w każdym razie przegłosował wybór trzech sędziów na zakładkę, zdublował poprzedni wybór, co jest złamaniem konstytucji i powiedział sobie – w porządku, poprzednie glosowania unieważniliśmy aktem-rezolucją, teraz mamy pięciu swoich sędziów. I co nam kto zrobi?
Taki mniej więcej schemat argumentacji powtarza się w Twoich wywodach Rossi. Aż przyjemnie słuchać, jak Rossi z wystudiowaną miną się żali – nie wiem o co tejotowi chodzi, tyle razy podawałem szczegółowo, uzasadniałem, że orzeczenia TK dotyczącego wyboru sędziów nie było, non est, to fakt prasowy.
A ten tejot się zaparł i opowiada, że było.
Rossi, mówiąc, że nie było czegoś, co było, wciągasz partnerów w swoją rzeczywistość równoległą, w której wydarzenia, fakty, mogą powstawać jak również mogą i znikać, argumenty i teorie mogą przybrać dowolny kształt, wydźwięk i znaczenie. Jest to rzeczywistość płynna, adaptatywna w każdym momencie wedle życzeń PiSu.
Jak chętnie dowiem się jak PiS gwałci Konstytucję i blokuje TK, ale muszę usłyszeć, kiedy i w jaki sposób to robi oraz który konkretnie gwałci przepis Konstytucji, czy ustawy o TK. Ale zamiast tego pojawi się to co wyżej: „Powtarzasz ciągle tę samą fałszywą śpiewkę, licząc na to, że publiczność się nie zorientuje w czym rzecz …” etc. Tak można rozmawiać w maglu, bo tamtejsi bywalcy znają się tylko na maglowaniu i nie mają większych ambicji.
A przecież to są proste sprawy. Prezes Rzepliński musiał stosować się do wersji ustawy o TK, która domniemanie obowiązuje w całości od grudnia 2015. Wynika to z art 7 Konstytucji, którego nie trzeba interpretować, bo jest krótki i jasny: „Organy władzy publicznej działają w ramach i granicach prawa”. Prawnicy dobrze wiedzą, że clara non sunt interpretanda (rzeczy jasne nie wymagają wykładni). Jeśli prezes Rzepliński nie zastosował się do niektórych artykułów ustawy, to nie ma mowy o orzeczeniu. W sensie formalnym to nie jest orzeczenie TK i nie nadaje się do publikacji w dzienniku urzędowym. Podobnie przy wyroku sądowym, jeśli skład sędziowski był niezgodny z ustawą (przy danym zagrożeniu karą), to proces jest automatycznie nieważny i musi zostać powtórzony.

gospodarka

1. Zgoda, iż ta „obietnica sukcesu” była jednym z zasadniczych czynników sukcesu USA, ale dziś to jest już zdecydowanie przeszłość. I nie sądzę, że wierzy w nią dziś nie tylko, że większość obywateli USA, ale sądzę, że nie wierzy w nią nawet i większość imigrantów, którzy tam dziś przybywają oraz przebywają głównie dla tego, że w ich ojczyznach jest jeszcze gorzej niż w USA.
2. Nie sądzę, że Amerykanie są bardzo praktyczni. Oni są po prostu bardzo ograniczeni, a więc nie patrzą w przyszłość i cieszą się tym, co mają, tyle, że dziś to jest coraz bardziej radość idioty z tego, że zrobiło mu się cieplej w gaciach na skutek wypróżnienia się. Jak to zauważył dawno temu J.K. Galbraith, sukces Ameryki wziął się z tego, że tam na początku nie obowiązywały, na skutek ogromnej obfitości prawie wszystkiego, prawa ekonomii. A więc każdy kolejny kawałek ziemi nie był, jak w Europie, gorszy a lepszy a robotnik, który stracił pracę, zyskiwał na tym, gdyż inna firma oferowała mu wyższą pensję, a rząd oferował mu darmową ziemię, zrabowaną Indianom…
3. Ani w USA, ani też w Polsce, nie ma i nigdy nie było demokracji, a tylko jej fasada oraz jej pozory. Stąd też głosowanie niczego nie zmienia, gdyż gdyby zmieniało, to by było zakazane, a w USA i w RP rządziły i dalej rządzą elity, które zmieniają się tytko w wyniku rewolucji (p. teoria elit V. Pareto). W USA ostatnia rewolucja była w XVIII wieku, a w Polsce w wieku XX (dokładnie w roku 1989).
4. I zgoda, że „proszę pokazać mi jakieś przestępstwo gospodarcze czy polityczne z Polski a podejmuję się znaleźć w tej samej kategorii kilka razy poważniejsze z terenu USA” (a ja także np. w Australii). darmowe chwilówki
5. Ja nie podziwiam prowadzących firmy, gdyż zysk bierze się z wyzysku, a więc nie da się być jednocześnie uczciwym człowiekiem i przedsiębiorcą, gdyż tak, a nie inaczej dzieje się w kapitaliźmie rynkowym: jego prawa wymagają, aby zysk pochodził z wyzysku. Inaczej: ludzie nie są źli z definicji (albo też z urodzenia) – złymi robi ich dopiero kapitalizm, tak jak poprzednio feudalizm robił diabła ze szlachcica a niewolnictwo – z właściciela niewolników…
6. Zgoda zaś, że emigranci powinni i mogą doradzać tam, gdzie płacą podatki. Tyle, że ja płacę je i w Australii, i w Polsce (a niedawno temu też i w Portugalii i na Cyprze).
7. Co do Jugosławii – tam namieszał Zachód (gł. USA i Niemcy), podobnie jak też ostatnio w Libii a obecnie miesza w Syrii. A w Polsce, to bandyci z WIN itp. organizacji terrorystycznych, gdyby dostali większą pomoc z Zachodu, to krwawo by się rozprawiły z polskimi chłopami, którzy mieli czelność wziąć „pańską” ziemię z reformy rolnej. I cieszmy się, że nie mamy dziś Kresów Wschodnich, gdyż tam, a szczególnie pod Lwowem i dalej nieco na wschód (Wołyń!), to byśmy mieli dziś krwawe jatki, w których Wojsko Polskie pacyfikowałoby wsie ukraińskie, a bandyci z UPA i inni „banderowcy” – wioski polskie…
8. Co do długów i nie tyle ‘grożącego’ a AKTUALNEGO bankructwa Polski, to zgoda, że po pierwsze ciśnienie w kotle społecznej wściekłości było w znacznym stopniu zmniejszone przez emigrację, ale ilu Polaków może jeszcze przyjąć pogrążony w recesji Zachód? A co do wsi, to tam wciąż jest, szczególnie w b. zaborze rosyjskim i austriackim, ogromne przeludnienie, a co do infrastruktury, to skąd wezmą się jej użytkownicy, skoro najlepsze jednostki z Polski wyemigrują, a reszty nie będzie stać nie tylko, że na opłatę za jazdę autostradą, ale jak dziś w Grecji, na paliwo, rejestrację i ubezpieczenie samochodu… To ze banka ktora pekla w real estate na terenie USA i sie nie rozprzestrzenila dalej wynika z rostego mechanizmu. W calym kapitalistycznym swiecie lobby bankowo-real estate nie dopuszcza do tego aby nagle w ktoryms kraju spadly ceny dzialek budowlanych. bo to by zachwialo krzywa wzrostu cen mieszkalnictwa, ktore jest jedynym sektorem wykazujacym wzrost cenowy przypisywany nieslusznie wzrostowi gospodarki. To jest mechanizm pod calkowita kontrola bankow przy wspoludziale rzadow. Dla przykladu w takim Pert w Australii wydawaloby sie ze ceny domow powinny byc niskie, bo to przeciez koniec swiata, nic podobnego.
Polska juz weszla w ten mechanizm dlatego w Warszawie obserwujemy astronomiczne ceny, chociaz tak na prawde to miasto nie ma nic do zaoferowania, bo w rankingach ktore i tak sa subiektywne Warszawe znalezc byloby graniczace z cudem opróżnianie separatorów.
Z calego wyscigu w gore cen wylamuje sie w jakis sposob Berlin. Mysle ze to wynika z faktu iz on jest usytuowany na terenie bylego DDR, a tam jak wiadomo ludzi ubylo, Trabanta i Wartburga sie nie produkuje, kopalnie okrywkowe wegla brunatnego zieloni pozamykali.

bankowcy

Sprzeczny z oficjalnymi komunikatami i samego Banku, nadzoru Banków Spółdzielczych i KNF. Zorganizowana akcja zmierzająca ku upadłości banku dającego lepsze oferty niż klika zagranicznych banksterów? Bank mały i niedrenowany haraczem na rzecz obcych właścicieli. I na dodatek akcja przy udziale „obiektywnego” portalu? Nikt się nie podpisał pod tym materiałem. Komuś zależy na tym aby Bankom Spółdzielczym zrobić złą opinię pomimo że są najbardziej stabilnymi instytucjami w naszym kraju. Ciekawe dlaczego SKOKi mające o wiele większe problemy nie zamknięto mimo że przynoszą straty. No tak bo kto finansował by PiS a potem środki z Bankowego Funduszy łatwo zagarnąć. Być może, zarząd komisaryczny ma swoje uzasadnienie, zwłaszcza w kontekście zadziwiająco gwałtownego wzrostu sumy bilansowej SKBanku.
Ciekawe jednak, że wprowadzenie zarządu komisarycznego odbywa się w czasie uchwalenia nowej ustawy o bankach spółdzielczych zmuszających je do wstąpienia do ips i podporządkowania się bankom zrzeszającym (czytaj: likwidacją samodzielności banków spółdzielczych). SKBank jest zrzeszony z bankiem BPS, który w ostatnich dniach przesłał do banków spółdzielczych umowę IPS (w skrócie: członkowie wrzucają część funduszy własnych do wspólnego kotła, jeżeli któremuś się powinie noga to z tego kotła go ratują) o bardzo niekorzystnej dla banków spółdzielczych treści. Umowa jest wprowadzana w ekspresowym tempie, przy poparciu KNF ma być podpisana w ciągu miesiąca. BPS sam ma zarząd komisaryczny, bo w latach ubiegłych wykazali olbrzymie straty. Dzięki stworzeniu IPS w ramach którego banki spółdzielcze będą musiały przekazać znaczne środki z własnych funduszy BPS będzie mógł uratować własną płynność. chwilówki Natomiast SKBank jest bankiem na tyle dużym, posiadającym fundusze wielokrotnie przekraczające ustawowe wymogi, że mógłby działać samodzielnie, nie podpisując umowy IPS. SKBank to największy bank w zrzeszeniu BPS, gdyby nie przystąpił do IPS byłoby to znaczne uszczuplenie funduszy tego tworu. Bank upada kombinatorzy odchodzą z milionami spoleczenstwo zapłaci. II etap sprawa umorzona lub przedawni się . Polska specjalność Patologia. Czlonkowie Zarzadu Rady Nadzorczej Banku zaraz znajduja prace w drugim banku i ich rodziny Polska specjalność Patologia. Jak będziemy wybierac niedouczonych Premierow poslow senatorow to będzie jeszcze gorzej
Ciekawi mnie czy SKBank zamierzał przystąpić do IPS, czy raczej postawił na samodzielność.

raty malejące czy..

Różnica między ratami równymi a malejącymi wcale nie jest taka duża przy założeniu, że uwzględniamy inflację. Decydując się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, często występującym dylematem z jakim musimy się zmierzyć jest wybór sposobu spłaty ratalnej, czyli określenie się, czy rata ma być stała, czy malejąca. Decydując się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, często występującym dylematem z jakim musimy się zmierzyć jest wybór sposobu spłaty ratalnej, czyli określenie się, czy rata ma być stała, czy malejąca. Słaby ten kalkulator na ( Najlepiej u jakiegoś doradcy finansowego sprawdzić, oni mają dobre narzędzia. Ewentualnie Radom pożyczki  jakby ktoś chciał, to mogę podesłać swój z excela. Można samemu zrobić, ale to trochę zachodu z tym jest. Odpowiednie wzory są a ja ma inne pytanie… mam kredyt w PLN, płacę marżę + Wibor3M i oczywiście raz na 3 miesiace zmienia mi się wysokość raty (poniważ Wibor 3M rośnie to rata też rośnie). Tylko dlaczego w obrębie tych 3 miesięcy bank wachluje sobie wysokością raty kapitałowej jak mu się podoba?? raz wysokość raty kapitałowej wynosi około 150zł raz około 250zł… rata odsetkowa około 900zł… przy tak niewielkim udziale raty kapitałowej do odsetkowej jest to dla mnie istotne czy spłóacam 100zł więcej czy mniej w danym miesiącu. Kotś może coś poradzić  Łatwo powiedzieć w moim banku dowiedzieć się konkretów zagłębiając się w szczegóły jest niemożliwe. Doradcy kredytowi to jakieś przypadkowe osoby przeszkolone tylko w podstawowych kwestiach!!! Mam problem może ktoś mi wyjaśni bo chwilówki darmowe  pracownicy banu nie potrafią a infolinia to jakaś fikcja… Kredyt w CHF, marża stała, zmiana oprocentowania co 3 miesiące. I problem: w danym kwartale rozliczeniowym przy ratach równych stosunek raty kapitałowej do odsetkowej powinien być rosnący (czyli rośnie kapitałowa a spada odsetkowa) nie inaczej!!! W moim przypadku wewnątrz raty bank robi co chce i nie umie mi tego wyjaśnić -banda kretynów!

frankowe wieści

W doniesieniach o kredytach frankowych używa się fałszywego sformułowania o rzekomej pomocy dla frankowiczach – nie chcemy pomocy a jedynie tego aby banki zadowoliły się zyskiem jakiego mogłyby się spodziewać wtedy gdyby frank nigdy dla żadnego z klientów nie podrożał względem złotówki – bo przecież i taka opcja musiała być brana pod uwagę… siła nabywcza złotówki powinna być podstawą przewalutowania. Przy braniu kredytu nikt, słownie NIKT, z bankierów/doradców/konsultantów/itp. nie informował kredytobiorcy, że kurs CHF jest SZTUCZNIE utrzymywany/broniony przez bank szwajcarski. Oznacza to, że kredyty były udzielane w oparciu o fałszywe informacje. Ryzyko walutowe to co innego niż sztuczny kurs waluty nie poparty warunkami rynkowymi kredyt bez bik . Teraz wszyscy podkreślają, że nagle, niespodziewanie bank szwajcarski uwolnił/przestał bronić kursu CHF!! Co to znaczy? Kredyty były udzielane w oparciu o fikcję, a nie rzeczywistość. Powtarzam, żaden bankier o tym nie informował klientów! Trzeba tylko to uświadomić sądom. eśli w zapisach tysięcy umów są klauzule abuzywne (=nie legalne = nie wiążące stron), dotyczące sedna tj. waloryzacji i przeliczania rat, to po prawomocnych wyrokach sądów – takie klauzule odgórnie powinny być zastąpione u WSZYSTKICH kredytobiorców posiadających takie zapisy. Państwo prawa- KNF – powinnien zażądać tego od banków. Inaczej poszkodowane jednostki zaleją sądy pozwami, a tych których nie będzie na to stać – zbankrutują, uciekną z kraju… Przecież mówimy o problemie społecznym 500 tys. rodzin, które zamiast przeznaczać pensje na usługi/towary lokalnych rynków (tj. zasilać lokalny rynek) zbierają na spłatę raty dla wielce szanownych banków – autorów tych nielegalnych umów. Państwo, KNF nie powinno pozwalać na taką lichwę (ok.250-300%). Kredytobiorcy wyraźnie proponują – przewalutowanie po kursie z dnia umowy   i pokrycie różnicy za już pobrane raty wg. kosztów kredytów w PLN(WIBOR minus naliczony LIBOR)tj. spłatę jak się należy kredytu w PLN, tyle co zaciągneli = spłatę tego co w PLN im przelano. PROSTE.

inwestycja

A gdy zainwestuję a WIG na koniec roku będzie wyżej niż dziś to ile stracę. Albo gdy WIG będzie niżej już w październiku to mogę wtedy już zyskać czy nie. Mam prośbę. Napisz proszę jak się do tego zabrać. Podstawowe informacje. I gdzie szukać więcej informacji. Proponowanie zakupu pasywnych aktywów (lokata, obligacje) nie może dobrze świadczyć o doradcy inwestycyjnym. To że się komuś nie udało, nie oznacza. że nie uda się komuś innemu. Frustracje i urażone ego to źli doradcy. Może pora się otrząchnąć i zacząć jeszcze raz, wyciągając cenną lekcję z porażki?

A do założyciela wątku: mnie również wydaje się, że WIG poleci w dół. Proponuję zatem kontrakty terminowe na WIG (FW20U10 poz krótka lub FW20H11 krótka do końca roku (spekulacyjnie!)). Po ewentualnym zyskaniu na tych kontraktach, proponuję dalsze aktywne poszukiwanie i inwestowanie. Jeśli jednak nie śledzi Pan giełdy codziennie, nie czyta pracy biznesowej i ogólnie nie interesuje się na razie rynkiem, to w te forwardy radzę włożyć conajwyżej 5 tys PLN. I śledzić, uczyć się, analizować…

„Samo się” nie zrobi. Pana pieniądze nie będą na pana pracować, jeśli nie chce ich pan doglądać. Nie ma magicznej różczki do pomnażania kapitału.

Może warto rozejrzeć się za dobrze rokującą spółką, która potrzebuje kapitału a ma zdolnego i mądrego właściciela? Z tego wzięły się największe fortuny na świecie… Oczywiście na biznesie tej spółki musi pan się znać.

Nieruchomości też dobre, ale wymagają głebszej wiedzy niż „nieruchomości to dobry interes”. Znacznie głębszej.

 

konto bankowe

Pracuję z GO ponad 2 miesiące i chciałbym przedstawić jak wygląda praca z system (bankiem):
MINUSY:
– saldo nie jest odświeżane zaraz po zalogowaniu
– EWENEMENT >> nie można wykonać przelewu z datą przyszłą nie mając wystarczających środków na koncie
– kilka znaków nie jest dostępnych w polu „tytuł przelewu”
– brak możliwości ustawienia panelu na stronie głównej (niepotrzebne mi jest okienko z kontaktem do konsultanta na samej górze, kiedy korzystam z niego bardzo sporadycznie)
– układ pól w oknie przelewu ma jeden mankament, na samym początku jest pole z numerem konta, co zupełnie odbiega od reszty systemów bankowych, trochę uciążliwe, choć wiadomo – kwestia przyzwyczajenia
– generowane PDF mają stosunkowo duży rozmiar
– pobieranie załączników w komunikatach, czy też samych potwierdzeń (plików PDF) programem typu FDM, FlashGet niemożliwe (choć to mała uciążliwość)
– niedopracowania systemu, czasami w okienku konsultanta pojawia się „admin admin” z brakiem zdjęcia, kliknięcie na logo GetinOnline powoduje wylogowanie z systemu
– największe niedopracowanie to brak osobnego okienka z przelewami wewnętrznymi, bardzo uciążliwe, za każdym razem trzeba wypełniać okno danymi tak jak dla zwykłych przelewów
– długi czas oczekiwanie na założenie konta (w moim przypadku 3 tyg.), zdaję sobie sprawę, że to kwestia indywidualna (osoby w banku, kuriera, adresu)
– brak pełnej obsługi w oddziałach Getin
– kiepskie oprocentowanie w stosunku do faktu (ok. 2%), że każdy następny przelew po pierwszym kosztuje 4,99 zł
– przy zatwierdzaniu przelewów oczekujących nie ma opcji zaznacz wszystkie, efekt? Musisz każdy przelew klikać osobno, co nie jest może uciążliwe, ale jak się reklamujemy jako przyjazny system, to jednak razi, ba! Wyobraźcie sobie, że macie 15 przelewów i w każdy klikamy.
– brak opcji z doładowaniem telefonów
– brakuje lokat z mniejszym okresem jak 3 miesiące, przy słabo oprocentowanym koncie oszczędnościowym jest to minus
– brakuje historii dla lokat
– niestandardowe operacje są relatywnie droższe od cen konkurencji
– czysto subiektywnie >> metoda logowania (oczywiście jej plusem jest większe bezpieczeństwo)
– czysto subiektywnie >> podobno nie można zamknąć konta w oddziale
– istotna rzecz >> brak wprowadzania poprawek, udogodnień do systemu, a przy tym brak informacji na ten temat
– brak potwierdzenia SMS-em zmiany salda
– wszystkie bankomaty w Polsce za darmo ..paranoja jeśli chodzi o obsługę rachunków przez internet, z powodu braku przychodzących SMS do obsługi konta, nie można z niego korzystać. Po 10 krotnej reklamacji problemu, nadal SMS nie otrzymuję,a więc dalej jest nie rozwiązany, bank uważa, ze wszystko jest ok. Na rozpatrzenie reklamacji bank zarezerwował sobie 2 tygodnie i nic, po ponownym zgłoszeniu reklamacja została ;) przyspieszony i nic, sam muszę sie upominać o odpowiedzi, do jakichkolwiek zmian na koncie wymagana jest weryfikacja sms, no ale jeśli nie dochodzą, to jak je przeprowadzić? Widzę, że opinie nie specjalne co do tego banku. Ja sobie tam założyłam konto Getin Up stosunkowo niedawno, ale jak na razie nie mogę narzekać na obsługę i działanie systemu. Mam nadzieję, że nic się w tej kwestii nie zmieni. najgorszy bank spośród tych z którymi miałem kontakt (ok 10), infolinia trudno dostępna, czasami niekompetentna, produkty mogą posiadać haczyki – jeżeli już ktoś bardzo chce skorzystać z ich usług to musi się z tym liczyć ewentualne plusy: niezły interfejs on-line, parta z pay pass (wiem, że nic nadzwyczajnego :)

PLUSY:
+ cały system jest w miarę intuicyjny, faktycznie przy obsłudze można się o wiele mniej na klikać niż w innych systemach
+ karta bezstykowa – wiadomo wygodna rzecz, a będzie lepiej jak zwiększy się liczba punktów obsługujących takowe
+ system premiowy – jasny i przede wszystkim nie wymagający nie wiadomo jakich wpływów i aktywności
+ prowadzenie i obsługa konta bez opłat
+ relatywnie kompetentna obsługa (choć tak jak przy każdym banku – warto zasięgnąć informacji u dwóch różnych konsultantów)
+ szybkość systemu (może nie jest demonem, ale w stosunku do całości jest dobrze) Nigdy więcej GetinOnline! Skusiłem się na tę ich pseudopromocję lokaty z 12 procent – niby wszystko za darmo ale wymagają min. 400 zł obrotu na karcie miesięcznie, jeśli nie to 5 zł co mieiąc za brak obrotu, dodatkowo musisz za wcześniejsze zamknięcie rachunku zapłacić dodatkową kasę – mnie wyszło koło 120 zł! Doczytałem umowę i niestety jest tak skonstruowana, że nieważne kiedy zrezygnujesz, zapłacisz tyle samo. Wystrzegajcie się ich jak ognia! Niby Getin, ale każdy oddział stacjonarny odsyła do infolinii, bo nie są w stanie nic zrobić! CZYTAJCIE DOKŁADNIE TO CO PODPISUJECIE, bo może się okazać że zapłacicie kilkaset złotych frycowego. Nie polecam nawet wrogom! Praktyki rodem z AmberGold, niech im ziemia lekką będzie, nie chcę mieć nic wspólnego z Getin ani z żadną firmą powiązaną z nimi kapitałowo. Uwaga – klon tej oferty to konto z lokatą 8%!
+ opóźnień w przelewach nie zanotowałem
+ wygodne potwierdzanie kodem SMS, który przychodzi natychmiast
+ dobre oprocentowanie lokat (jest kapitalizacja dzienna)
+ konto oszczędnościowe z kapitalizacją dzienną
+ w zależności od aktywności, można zarobić kilkanaście złoty

OGÓLNA OCENA: 6/10

Dużo niedopracowania (ergonomiczne) w systemie, brak kontaktu z klientem odnośnie wprowadzanych (?) zmian (choćby w postaci komunikatów, blogu) – konsultant zawsze odpowiada, że przyjął informację lub dostajemy regułkę typu „pracujemy nad tym”, brak kilku funkcji. Sumarycznie rzecz ujmując, nie jest źle. Za cenę 0 zł dobrej bankowości nie otrzymamy, a więc stosunek jakość/cena wypada bardzo pozytywnie, bo jak wiadomo w większości banków płacąc 4-20 zł też nie będzie proporcjonalnie lepiej do ceny. Nie mniej jednak ostrzegam, że dla osób aktywnych finansowo i przyzwyczajonych do pewnych standardów to może być bolesne spotkanie. Ogólne wrażenia dobre, choć bez żadnych rewelacji. Pytanie tylko, jak długo to wszystko będzie za darmo, bo opłaty to z pewnością kwestia czasu (a może nie? może tylko wieczny zastój – podobnie jak w DB?). niestety muszę potwierdzić negatywną opinię kontakt z BOK koszmarny – w tygodniu trzy telefony na infolinię i po bardzo długim oczekiwaniu – w końcu połączenie z konsultantem ale trzy telefony w tej samej sprawie i trzy zupełnie inne odpowiedzi na to samo zapytanie —- pełna niekompetencja…… albo co gorsza lekceważenie klienta i jego problemu…..likwiduję to konto pozdrawiam wszystkich

konto w banku

Mam w tym banku konto od początku istnienia banku, więc już kilkanaście lat! mam regularne wpływy, nigdy nie miałam niedozwolonego debetu, kredyty spłacałam terminowo. W zeszły poniedziałek poprosiłam o pożyczkę na 1500 zł i do dziś mi nie odpowiedzieli. Poszłam do Aliora – w pół godziny ten obcy, nieznający mnie bank, który nie ma mojej kilkunastoletniej historii, zaoferował mi kilkanaście razy większą kwotę. Jak widać na swój bank nie mogę liczyć. Przyprowadziłam do tego banku mamę i siosrę. I tak samą je z tego banku zabiorę. Inteligo działa jeszcze jak stary, przestarzały bank, nie nadążający za zmieniającym się rynkem i gdzieś ma swoich klientów. Ja natomiast odradzam Mbank mam w nim dwa rachunki osobisty i firmowy i to od kilkunastu lat i bez względu na sumę czy to 10000zł czy 1000zł zawsze odmowa pożyczki mimo zdolności kredytowej. i zawsze jak potrzebuję środków na inwestycję muszę chodzić po innych bankach zamiast w swoim mi się podoba że w inteligo jak masz kartę visa to co jakiś czas bez problemu możesz skorzystać z jakiś dobrych promocji i tak np. teraz na dzień kobiet mogę np. ze zniżką np. 15% zamówić pocztę kwiatową, 20% na inne akcesoria które swobodnie nadają się właśnie na prezent. Zdecydowanie Inteligo w PKO. Korzystne konto bo sama z niego korzystam. ostatnio jak byłam w banku to pani w banku mi zaproponowała kartę visa specjalną na dzień kobiet ze zniżkami do Wittchen i innych sklepów.Fajna opcja a zniżka zawsze się przyda. Nie polecam obydwóch. A już szczególnie dla firm. Jak powinie ci się noga wszelkie ZUS Skarbówki i komornicy lecą z automatu o blokadę. To najwięksi operatorzy kont internetowych. I z automatu leci np. Mbank, ale już nie Multibank, leci Inteligo, ale nie PKO. Wiem, bo pracuję w kancelarii komornika. I to jest dobre bo można wystawić na wabia takie konto . Zus i podatki zawsze płaciłem z Inteligo . Jak wpadłem w kłopoty to zus zaraz rzucił się na to konto co dało mi czas aby wyprowadzić sprawy na prostą bez zbędnej straty środków z konta na które wpływały od kontrahentów. ponieważ wprowadził wiele opłat, których wcześniej nie było. obsługa pozostawia wiele do życzenie(mlinia to totalna porażka) no i przede wszystkim brak placówek w których możesz coś załatwić bo jeśli chodzi o kredyt to bardzo chętnie pomogą, ale żeby coś wyjaśnić to w placówce się nie da:) spróbuj meritum bank mają fajną lokatę na start 8,5% no i przelewy z tego co wiem są darmowe fajna i miła obsługa czego chcieć więcej? no i jeszcze ing ma całkiem fajne konto, ale lokaty słabo oprocentowane:
Lubie takie praktyczne promocje, które na prawdę się przydają i są niejako takim wyjściem do klienta…

Banki

Według danych opracowywanych przez Narodowy Bank Polski, pod koniec czerwca minionego roku kapitał polski kontrolował 11 banków komercyjnych. W tym cztery są kontrolowane przez skarb państwa. Bezpośrednio skarb państwa sprawuje pieczę nad PKO Bankiem Polskim SA i Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Pośrednio kontroluje Bank Pocztowy SA oraz Bank Ochrony Środowiska SA. Stracił natomiast kontrolę nad Bankiem Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych SA. Inwestorzy zagraniczni przejęli kontrolę nad niektórymi cukrowniami i zakładami energetycznymi, które to były mniejszościowymi akcjonariuszami banku.

Polski kapitał nie ma już kontroli nad Bankiem Gospodarki Żywnościowym. Został on dokapitalizowany przez Rabobank Nederlanden i EBOiR. Instytucje te odkupiły też akcje od banków spółdzielczych i zrzeszających.


Źródło: NBP

Natomiast inwestorzy zagraniczni z 17 krajów kontrolują 44 banki komercyjne. W I półroczu 2005 r. łączna wartość posiadanych przez nich akcji banków krajowych wzrosła do 7,3 mld zł. Jedyne banki polskie – w 100% polskie – to banki spółdzielcze. W razie kryzysu nie uciekają za granicę, opłaty mają w normie. Ja myślę ze jeśli banki nie są własnością Polaków to Polacy zostają ograbiani przez obcych ze swojej pracy. Nastepuje odplyw kapitalu za granice tak jak w wielu biednych krajach na swiecie.
Powinnismy zakladac Polskie Banki ktore inwestuja swoje dochody w rozwoj naszego kraju. Trzeba zacząć od zera od Spółdzielni Kredytowych.  w Polsce mamy pod dostatkiem, to ludzi, którzy ze wszystkiego są niezadowoleni i którzy na wszystko narzekają (a to że ich banki wykorzystują, a to pracodawcy, a to znowu ci od pożyczek argentyńskich) i wszystkie te nieszczęścia zwalają na państwo (dawno temu modne było zwalanie na żydów, masonów lub cyklistów). Ja natomiast nie narzekam, tylko jak mi się coś nie podoba to staram się to ZMIENIAĆ tak, żeby było lepiej, bo nie słyszałem, żeby komuś jęczenie w czymkolwiek pomogło. No ale ty może jesteś wyjątkiem i jak sobie pojęczysz i ponarzekasz to ci się poprawia (chyba tylko samopoczucie, bo na pewno nie finanse). I na koniec jeszcze jedno – muszę przyznać, że twój kolega (którego wyżej opisałeś) jest chyba twoim dobrym kolegą, bo ja o twojej INWESTYCJI w totka , wyraziłbym się bardziej dosadnie niż on. No cóż, na twoim przykładzie widać wyraźnie, że zawsze na tym świecie będą bogaci i biedni, zadowoleni i niezadowoleni, tak było, jest i będzie. Wszystko zależy od tego do jakiej grupy chce się należeć – ty jak rozumiem już wybrałeś, kminku.